Zdrowy Białystok

Piątek, 17 08 10:02

Ostatnia modyfikacja:piątek, 17 08 2018

Dwie (Med)active-ne Panie

wywiad medactiveAsia i Ania - przesympatyczne i zawsze uśmiechnięte fizjoterapeutki. Poznały się w szkole policealnej, razem studiowały, razem pracowały. Teraz Asia jest właścicielką sklepu Medactive, a Ania - nie mogłoby być inaczej - pracuje razem z nią.
Marzena Bęcłowicz: Rehabilitacja to bardziej pasja niż zawód. To ciężka praca z ludźmi cierpiącymi na różne dolegliwości bólowe. Dlaczego zdecydowały się Panie akurat na nią?
Joanna Waszkiewicz: Choć nie mam żadnych rodzinnych powiązań z medycyną, to już w dzieciństwie wiedziałam, że moje życie zawodowe związane będzie z kierunkiem medycznym. „Chodziły” mi po głowie farmacja i dietetyka, w ostateczności - i trochę z przypadku - trafiłam na fizjoterapię. Pokochałam ją i związałam z nią swoje życie zawodowe.
Anna Wąż: Jako nastoletnią dziewczynę interesował mnie masaż oraz funkcjonowanie ludzkiego ciała. Nie miałam wtedy pojęcia, że są to jedne z elementów rehabilitacji. Zawsze lubiłam pomagać ludziom, nieść wsparcie, a fizjoterapia po części jest taką dziedziną, która oprócz usprawniania fizycznego, łączy elementy psychologiczne, socjalne, a czasem po prostu zwykłe trwanie przy potrzebującym otuchy, czy pocieszenia człowieku. Gdy wybierałam kierunek studiów pewna znajoma podpowiedziała mi, że właśnie rehabilitacja łączy te cechy. I tak zaczęła się moja naukowa i zawodowa droga.
MB: Droga, na której się Panie spotkały...
JW: Poznałyśmy się w Policealnej Szkole nr 1 Ochrony Zdrowia w Białymstoku, do której obie uczęszczałyśmy. Następnie były wspólne studia licencjackie i magisterskie na naszym białostockim Uniwersytecie Medycznym.
MB: A potem - jak się domyślam - wspólna praca.
JW: Po skończeniu Policealnej Szkoły odbyłam półroczny staż zawodowy w Domu Pomocy Społecznej w Białymstoku. Później otrzymałam posadę w jednej z białostockich poradni rehabilitacyjnych, gdzie pracowałam pięć lat, współpracując jednocześnie z Anią. W tzw. międzyczasie uczestniczyłam w różnego rodzaju kursach i szkoleniach zawodowych. Ukończyłam też roczne studia podyplomowe w zakresie prawa, organizacji i zarządzania w ochronie zdrowia.
wywiad medactiwe1AW: Ja z kolei już w czasie studiów udzielałam się jako wolontariuszka w rehabilitacjach domowych organizowanych przez uczelnię i pomagałam w organizacji i realizacji letnich i zimowych olimpiad specjalnych. Uczestniczyłam w licznych konferencjach naukowych, kursach szkoleniowych i kursach dotyczących metod specjalnych, ułatwiających pracę z pacjentem. Blisko dziesięć lat pracowałam w różnych białostockich poradniach rehabilitacyjnych. Była to trudna i wymagająca praca, która nauczyła mnie cierpliwości i empatii do drugiego człowieka oraz zaowocowała umiejętnością współpracy - szczególnie ze starszymi ludźmi.
Kiedy zaczęłam pracować z Asią w sklepie Medactive, nie zrezygnowałam z pracy fizjoterapeutki. Współpracuję z działającym przy Podlaskim Centrum Psychogeriatrii Białostockim Stowarzyszeniem Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera, gdzie udzielam porad oraz wspomagam rehabilitację osób dotkniętych tą chorobą.
MB: Jak i kiedy powstał sklep Medactive?
JW: W 2013 r. postanowiłam spróbować swoich sił w prowadzeniu własnej działalności i tak zrodziła się myśl o dystrybucji sprzętu ortopedycznego i rehabilitacyjnego. Początkowo była to tylko sprzedaż internetowa, która niecałe dwa lata później przerodziła się w sklep stacjonarny. Od tego czasu Ania dzielnie wspiera mnie w tej pracy. W ubiegłym roku nasz sklep zmienił lokalizację. Obecnie mieścimy się w Białymstoku przy ul. Żelaznej 9, lok. U1 (wcześniej była to ul. Piasta na Bojarach). Sprzedajemy głównie zaopatrzenie ortopedyczne i rehabilitacyjne. Oferujemy sprzęt z dziedziny ortopedii, neurologii oraz medycyny sportowej. Pomagamy w wyborze odpowiedniego sprzętu sanitarnego lub pomocniczego, w celu likwidacji barier; profilaktyki przeciwodleżynowej czy doborze odpowiedniej poduszki do spania lub siedzenia. W ofercie mamy duży wybór wkładek ortopedycznych, jak też różnego rodzaju produktów odpowiednich przy schorzeniach w obrębie stopy. Wykorzystujemy doświadczenie, jakie zdobyłyśmy podczas praktyk w różnych placówkach leczniczych oraz w czasie pracy zawodowej w przychodniach rehabilitacyjnych. Wykształcenie medyczne, a także dodatkowe szkolenia, kursy i udział w targach rehabilitacyjnych, pozwalają nam służyć klientom radą oraz fachową pomocą w doborze odpowiedniego sprzętu i zaopatrzenia. Cały czas podnosimy swoje kwalifikacje oraz jesteśmy na bieżąco z nowościami na rynku. Jeżeli nie mamy w sklepie jakiegoś potrzebnego klientowi towaru - sprowadzamy go na zamówienie. Współpracujemy także z renomowanymi białostockimi fizjoterapeutami. Z niektórymi z nich dzielimy wspólne zainteresowania, m.in. kibicowanie naszej Jagiellonii, czy wspólne wojaże.
MB: Jak spędzają Panie wolny czas?
JW: Wolne chwile spędzam aktywnie z rodziną i znajomymi. Bardzo lubię pływanie, sporty wodne oraz podróże, Na wyjazd nie trzeba mnie długo namawiać. Jest to moja pasja i kiedy tylko mogę, wsiadam do auta lub samolotu i spełniam swoje podróżnicze marzenia. Najbardziej fascynują mnie kraje skandynawskie. Kocham Sztokholm, w którym byłam już kilka razy. Obecnie razem z Anią - bo podróże to też jej pasja - i znajomymi planujemy majówkowy wyjazd do Norwegii. Marzy mi się również podróż na Islandię i mam nadzieję, że uda mi się ją kiedyś zrealizować. Z każdego wyjazdu przywożę mnóstwo zdjęć, gdyż bardzo lubię fotografować. Natomiast będąc w domu uwielbiam czytać. Jest to mój mały nałóg i kiedy tylko mam wolną chwilkę, zaparzam dobrą herbatę, zasiadam na kanapie i oddaję się lekturze.
AW: Ja, podobne jak Asia, wolny czas spędzam z rodziną i przyjaciółmi. Dobra książka oraz oglądany w domowym zaciszu film, to także moje ulubione formy odpoczynku. Natomiast, gdy robi się cieplej i ciało domaga się ruchu - wsiadam na rower lub wybieram się na wycieczkę w góry lub w nasze piękne podlaskie okolice. Należę też do jednej z białostockich wspólnot chrześcijańskich. Czerpię z niej radość, spokój i siłę, które pomagają mi w codziennej, czasem trudnej i wymagającej pracy z pacjentami.
MB: Mają Panie własną receptę na dobre samopoczucie?
JW: Co do recepty na zdrowie – jesteśmy zgodne. To przede wszystkim dobry humor, uśmiech każdego dnia oraz bycie życzliwym dla innych.
AW: A ja dodam: rozsądna - dobrana do własnych potrzeb - dieta, ruch połączony ze spędzaniem czasu na świeżym powietrzu, odpowiednia ilość snu oraz odpoczynek w gronie rodziny i przyjaciół. To naszym zdaniem najskuteczniejsza profilaktyka, będąca kluczem do dobrego zdrowia.
MB: Dziękuję za rozmowę.

Szybki kontakt

  • Adres: ul. Bema 11, lok. 80, II piętro
    15-369 Białystok
  • Tel: 85 745 42 72
Jesteś tutaj: Strona główna Wywiady Dwie (Med)active-ne Panie