Zdrowy Białystok

Środa, 25 05 05:27

Ostatnia modyfikacja:środa, 25 05 2022

Nowoczesna stomatologia w nowoczesnej klinice

Środa, 20 kwiecień 2022 14:34

eurodent202204Najnowszej generacji sprzęt medyczny. Przestronne i komfortowe gabinety. Nieustanny rozwój personelu. O nowym gabinecie stomatologicznym Eurodent, jaki powstał przy ul. Władysława Bełzy 3 w Białymstoku opowiada jego właścicielka - Agnieszka Cimochowska.
Marzena Bęcłowicz: Pod szyldem Eurodent prosperują w Białymstoku dwa gabinety stomatologiczne. Jeden z nich właśnie przeszedł totalną rewolucję. W drugim planują Państwo takie same modernizacje. Jednak zanim opowie Pani o tym Czytelnikom sięgnijmy pamięcią wstecz.
Agnieszka Cimochowska: Nasz pierwszy gabinet stomatologiczny otworzyliśmy w Suchowoli, dokładnie 18 lat temu, w kwietniu 2004 r. Kilka lat później zdecydowaliśmy się poszerzyć działalność, w związku z czym powstały dwa gabinety w Białymstoku. Pierwszy przy al. Jana Pawła II, drugi przy al. 1000-lecia Państwa Polskiego. Kierując się zasadą - kto się nie rozwija, ten stoi w miejscu; a kto stoi w miejscu, ten się cofa - postanowiliśmy unowocześnić je, m.in. doposażając w najnowocześniejszy sprzęt. Okazało się jednak, że możliwości lokalowe obu gabinetów są zbyt małe, zdecydowaliśmy więc, że przeniesiemy się do nowych, większych pomieszczeń. Jako pierwszy rewolucję przeszedł gabinet znajdujący się przy al. 1000-lecia. Został on przeniesiony i obecnie mieści się kilka ulic dalej – dokładnie przy ul. Władysława Bełzy 3 lok. 38.

Czytaj więcej: Nowoczesna stomatologia w nowoczesnej klinice

Przyjemność z bycia na diecie

Środa, 16 luty 2022 10:59

izaostaszewska202202Czysta Micha to dobrze znana naszym Czytelnikom białostocka firma cateringowa. Oferuje smaczne posiłki, których podstawą są produkty najwyższej jakości - wartościowe źródła białka oraz świeże owoce i warzywa. Pyszne i pięknie podane. Poznajmy bliżej jej ofertę.
Marzena Bęcłowicz: Określenie czysta micha oznacza wybór przez konsumenta produktów naturalnych i nieprzetworzonych. To idealne rozwiązanie dla osób, które chcą odżywiać się zdrowo. Czy takie jest właśnie przesłanie Cateringu Czysta Micha?
Izabella Ostaszewska: Czysta micha to racjonalny sposób odżywiania, który ma na celu rozwinięcie świadomości żywieniowej oraz wyrobienie nawyku korzystania z produktów spożywczych wysokiej jakości, pochodzących ze sprawdzonych źródeł. Tworząc catering o takiej właśnie nazwie postawiliśmy na zdrowe, nieprzetworzone i naturalne produkty. Nie używamy produktów gotowych ani takich, które mają w swoim składzie substancje konserwujące, polepszacze smaku, czy barwniki. Czysta micha to też określenie, które jest używane w sporcie. Mówi się tak na posiłki składające się z wysokobiałkowych i odżywczych produktów, które nie zawierają niezdrowych tłuszczów i nadmiaru kalorii.
MB: Czy ta koncepcja była fundamentem Cateringu Czysta Micha? To właśnie dieta Sport była pierwszą jaką oferowaliście.
IO: Tak. Catering Czysta Micha do dziś wielu osobom kojarzy się z profesjonalnie przygotowywanymi posiłkami dla sportowców. I bardzo dobrze, bo ten rodzaj diety jest ceniony przez klientów i nadal zajmuje ważne miejsce w naszej ofercie. Stworzyliśmy posiłki, które mają odpowiednie proporcje makroskładników – 35% białka, 45% węglowodanów i 20% tłuszczów. Wysoka zawartość białka podyktowana jest jego bardzo ważną rolą w budowaniu masy mięśniowej. Białko to pozyskiwane jest tylko z wysokiej jakości nabiału, odżywki białkowej oraz mięsa i ryb.

Czytaj więcej: Przyjemność z bycia na diecie

Nakręcają mnie oktany

Środa, 01 grudzień 2021 09:51

wywiad rodemedRode-Med – najlepsza diagnostyka obrazowa. Pod tą nazwą prosperują trzy pracownie rezonansu magnetycznego, na którymi pieczę sprawuje Arnold Alan Rode. Czytelnikom Zdrowego Białegostoku zdradza jak powstawały, jakie ma plany na rozwój firmy i czy w natłoku codziennych obowiązków udaje mu się znaleźć czas na realizację swoich prywatnych pasji. Zapraszam do lektury.
Marzena Bęcłowicz: Rode-Med tworzy na terenie Podlasia trzy Pracownie Diagnostyki Obrazowej, oferujące opiekę medyczną na najwyższym poziomie. Jakie były początki działalności firmy?
Arnold Alan Rode: Kilkanaście lat temu brakowało w naszym regionie placówek medycznych, świadczących usługi rezonansu magnetycznego. Nieliczne, które funkcjonowały, nie były w stanie sprostać zapotrzebowaniu na tego typu badania. Stworzenie pracowni MRI dawało pacjentom możliwość wykonania badania w regionie, a nam nadzieję na powodzenie takiego biznesu. Razem z tatą postanowiliśmy więc wykorzystać tę szansę i tak powstała firma Rode-Med i razem z nią nasza pierwsza pracownia rezonansu magnetycznego w Suwałkach. Wybór miejsca nie był przypadkowy, bowiem mieszkańcy północnej części naszego województwa mieli szczególnie utrudniony dostęp do specjalistycznej diagnostyki i zmuszeni byli korzystać z tego typu usług w innych regionach Polski. My daliśmy im możliwość robienia badań na Podlasiu, przy pomocy dobrego urządzenia, obsługiwanego przez znakomitych specjalistów. Można powiedzieć, że znaleźliśmy się wtedy w dobrym miejscu, w dobrym czasie. Po kilku latach zdecydowaliśmy się na otwarcie kolejnej pracowni - tym razem wybór padł na Bielsk Podlaski, czyli południową cześć naszego województwa. Obie pracownie są placówkami szpitalnymi, obie wyposażone są w nowoczesne urządzenia marki Siemens Magnetom Avanto 1,5 T, obie świadczą usługi komercyjne, w końcu – obie mają podpisane umowy z NFZ-tem.

Czytaj więcej: Nakręcają mnie oktany

Burzę stare, buduję nowe

Piątek, 22 październik 2021 10:53

wywiad2110 1O tym, że organizm człowieka ma zdolność do regeneracji i biologicznego odmładzania oraz o potędze manualnych terapii twarzy mówi Anna Chuczun, dyplomowana masażystka, manualna terapeutka twarzy z gabinetu Masaż Modelowanie Odnowa w Białymstoku.
Marzena Bęcłowicz: Stali Czytelnicy naszej gazety z pewnością zauważyli, że Pani oferta pojawia się u nas od około roku. Oferuje Pani manualną terapię twarzy. Jak zaczęła się Pani zawodowa droga?
Anna Chuczun: Była wyboista. Nie każdy młody człowiek, wybierając kierunek kształcenia, od razu wie co chce robić w życiu. Ja z wykształcenia jestem ekonomistką, jednak zawsze - gdzieś tam w głębi serca - czułam potrzebę niesienia pomocy innym i pracy z ludźmi. Gdybym mogła cofnąć czas, to być może zostałabym pielęgniarką, gdyż myślę, że dobrze odnajdowałabym się w tym zawodzie. Kiedy byłam już bardziej świadoma swoich zawodowych aspiracji zdecydowałam się na kształcenie w dwuletniej szkole wyższej na kierunku Technik masażysta. Ukończyłam ją zdobywając dyplom masażysty i jednocześnie pewność tego, czym chcę zająć się w życiu. Pracę, jako masażystka pokochałam od razu, dlatego też zaczęłam pogłębiać zdobytą wiedzę kształcąc się dodatkowo na różnego rodzaju kursach i szkoleniach, i zdobywając kolejne stopnie w tym zawodzie. Pracowałam wtedy głównie w hotelowych salonach Spa i dawało mi to bardzo wiele satysfakcji. Jednocześnie w tych miejscach poznałam czym jest ciężka praca i jak to jest pracować z przyjemnością, a jak na skraju wyczerpania.
Jednak te trudne doświadczenia zahartowały mnie na tyle, że wiedziałam, że chcę nadal to robić, lecz nie na skraju wyczerpania. Postanowiłam, że otworzę własny gabinet, w którym będę mogła sama regulować swój czas pracy tak, by moi klienci mieli jak najwięcej satysfakcji z masażu.
I wtedy, na mojej drodze „pojawiły się” manualne terapie twarzy, o których dowiedziałam się zupełnie przypadkowo. Zaczęłam więc zgłębiać ten temat coraz bardziej i postanowiłam, że to właśnie tym zajmę się już na całego w swoim własnym gabinecie.

Czytaj więcej: Burzę stare, buduję nowe

Zobacz świat wyraźnie

Środa, 25 sierpień 2021 10:33

wywiad123okularySalon optyczny 123Okulary.pl to miejsce gdzie ochrona i korekcja wzroku są proste jak raz, dwa, trzy. Tu zbadasz wzrok, wybierzesz okulary lub dopasujesz soczewki kontaktowe. Zapraszam na rozmowę z Adamem Sakowskim, współwłaścicielem salonu.
Marzena Bęcłowicz: 123Okulary.pl to znajdujący się w centrum Białegostoku salon optyczny. Z zewnątrz wygląda niepozornie, jednak po wejściu zachwyca przestronnością i bogatą ofertą. Proszę go przedstawić.
Adam Sakowski: Projekt 123Okulary.pl prowadzę razem z bratem Piotrem. W tym roku salon obchodzi piąte urodziny, jednak nasze doświadczenie w branży jest znacznie dłuższe. Sięga 20 lat, gdyż tyle czasu pracuje w optyce brat. Tworząc salon 123Okulary.pl chcieliśmy, by było to miejsce przyjazne i miłe dla klienta, oferujące szeroki wachlarz możliwości korekcji wad i ochrony wzroku.
Pracownicy salonu mają wykształcenie kierunkowe oraz stosowne doświadczenie zawodowe. Ja oraz brat jesteśmy z wykształcenia optometrystami. Obaj ukończyliśmy Politechnikę Wrocławską. Jesteśmy też członkami Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki, organizacji branżowej zrzeszającej wykwalifikowanych optometrystów oraz osoby, instytucje i firmy zaangażowane w rozwój optometrii w Polsce. Kadrę salonu stanowią zaś dyplomowani optycy okularowi.

Czytaj więcej: Zobacz świat wyraźnie

Satysfakcja z niesienia pomocy chorym

Środa, 09 czerwiec 2021 10:38

wywiadbm0621 1Specjalistka pielęgniarstwa chirurgicznego, promotor zdrowia, edukator diabetologiczny. Prowadzi własny gabinet, w którym zajmuje się leczeniem trudno gojących się ran przewlekłych, oparzeniami, stopą cukrzycową. Przedstawiam Bogumiłę Malinowską z Gabinetu Stopy Cukrzycowej i Leczenia Ran w Białymstoku.
Marzena Bęcłowicz: Świętuje Pani właśnie pierwsze urodziny swojego gabinetu – wymarzonego prywatnego Gabinetu Leczenia Ran Przewlekłych i Stopy Cukrzycowej. Serdecznie gratuluję i mam nadzieję, że zarówno ja jak i nasi Czytelnicy za chwilę poznają i Panią i Pani gabinet. Proszę opowiadać…
Bogumiła Malinowska: Choć lubię zmiany i nowe wyzwania, to decyzja, aby odejść ze stanowiska pielęgniarki koordynującej poradnią chirurgiczną w Białymstoku i zacząć pracę na własny rachunek łatwa nie była. Wyznaczanie celów i dążenie do ich realizacji oraz stopień satysfakcji z ich urzeczywistniania były tematem mojej pracy magisterskiej przed dwudziestu laty. Wtedy nie wiedziałam, że wykorzystam tę wiedzę w życiu osobistym i zawodowym. Dziś, gdy o tym myślę, to czuję pewnego rodzaju wdzięczność, że moje decyzje i wybory życiowe doprowadziły mnie tu, gdzie jestem teraz. Pomagam chorym ludziom i mam to szczęście, że mogę na co dzień obserwować pozytywne efekty moich działań i terapii.

Czytaj więcej: Satysfakcja z niesienia pomocy chorym

Z pasji do zdrowia

Środa, 17 luty 2021 11:00

wywiad022021Jest producentem produktów na bazie konopi siewnych, suplementów na bazie witamin i naturalnych ekstraktów oraz właścicielem sklepu ze zdrową żywnością. Hempking, Biowen i Biozdrowy to marki, które udało mu się stworzyć na przestrzeni zaledwie 3,5 roku. Przedstawiam Damiana Olędzkiego – pasjonata zdrowia oraz aktywności fizycznej.
Marzena Bęcłowicz: Sklep Biozdrowy, to Pańskie najmłodsze „dziecko”. Takich sklepów ze zdrową żywnością jest w Białymstoku co najmniej kilkanaście. Skąd pomysł na stworzenie kolejnego?
Damian Olędzki: W składzie wielu produktów codziennego użytku znajdujemy różnego rodzaju dodatki, które niekorzystnie wpływają na nasz organizm. Długo szukaliśmy sklepu, który restrykcyjnie podchodziłby do składu i jakości oferowanych produktów. Nie znaleźliśmy takiego. W wielu były produkty wątpliwego składu lub po prostu z niepotrzebnymi dodatkami. Dlatego we współpracy z dietetykami i profesjonalnymi sportowcami postanowiliśmy stworzyć sklep wolny od „ulepszaczy”. Tak powstał Biozdrowy - sklep ze zdrową żywnością, który znajduje się przy ul. Choroszczańskiej 24 w Białymstoku. W Biozdrowym każdy z produktów jest bardzo restrykcyjnie sprawdzany. Oferujemy pełną gamę produktów bio, przyprawy, herbaty, oleje, warzywa, owoce oraz mięso. Mamy też bardzo bogaty wybór suplementów (dla osób w każdym wieku) wspomagających leczenie różnych chorób oraz kosmetyków - bez szkodliwych konserwantów, mikroplastików i detergentów myjących. W Biozdrowym pracują sami pasjonaci, osoby o dobrym sercu, którzy pomogą wybrać odpowiednie produkty. Zapraszamy do nas każdego, niezależnie od stopnia znajomości tematu zdrowej diety.
Pracujemy również nad stworzeniem sklepu online oraz rozszerzeniem marki przez sklepy franczyzowe. Zainteresowanych zapraszamy do współpracy.

Czytaj więcej: Z pasji do zdrowia

O stopach wiemy wszystko

Piątek, 18 grudzień 2020 10:45

wywiad202012 2Odciski, rozpadliny, rany przewlekłe, pękające pięty. To tylko niektóre przypadłości, z którymi zmagają się pacjenci białostockiego Instytutu Podologii Suela. O tym jak leczyć i odpowiednio pielęgnować chore stopy opowiadają Małgorzata Popławska, podolog oraz Katarzyna Sury, pielęgniarka specjalizująca się w leczeniu trudno gojących się ran.
Marzena Bęcłowicz: Terapie w Instytucie Podologii Suela w Białymstoku prowadzone są kompleksowo. Jest to możliwe dzięki pracującym tam specjalistom. Proszę przedstawić zespół Sueli.
Małgorzata Popławska: Pracujemy tu w zgranym zespole, w skład którego wchodzą: podolog, chirurg, fizjoterapeuta i pielęgniarka specjalizująca się w leczeniu ran przewlekłych. Naszym priorytetem jest holistyczne podejście do pacjenta, co znaczy, że zależy nam przede wszystkim na wyeliminowaniu przyczyny powstania problemu, a nie samego problemu. Dla przykładu - jeżeli mamy do czynienia z odciskiem na podeszwie stopy, to fizjoterapeuta dobiera odpowiednie odciążenie w postaci wkładki ortopedycznej, natomiast sam odcisk jest bezboleśnie i bezkrwawo usuwany przez podologa. Podobnie postępujemy z rozpadlinami, pękającymi piętami, modzelami czy hiperkeratozami.

Czytaj więcej: O stopach wiemy wszystko

Najlepsza inwestycja w życiu

Wtorek, 03 listopad 2020 09:41

inwestycja202011Kiedyś jego życie zabrnęło w ślepą uliczkę. Wygrała w nim jednak chęć zmian i silna wola walki o lepsze jutro. Dziś sam pomaga takim, jakim był on przed laty. Przedstawiam Adama Jackiewicza, terapeutę uzależnień i współuzależnień, założyciela Ośrodka Przystań w Sokółce.
Marzena Bęcłowicz: Prywatny Ośrodek Terapii Uzależnień Przystań w Sokółce oferuje swoim podopiecznym terapie, które uczą życia bez nałogów. Jak powstało to miejsce?
Adam Jackiewicz: Pomysł na utworzenie Ośrodka powstał w wyniku moich własnych doświadczeń i przeżyć związanych z nałogiem. Wiele lat temu moje życie zabrnęło w ślepą uliczkę. Nie bardzo wiedziałem wówczas co robić, żeby je zmienić. Od moich bliskich słyszałem, że zmiany powinienem zacząć od poradzenia sobie z uzależnieniem od alkoholu. Tak, to w nim topiłem swoje smutki i niepowodzenia. Ale nie tylko… chwile radosne i sukcesy zawodowe - które też często miały miejsce w moim życiu - także zawsze musiały być „odpowiednio uczczone”. Nie byłem wtedy gotowy na zmiany, poza tym uważałem, że ich nie potrzebuję, bo wcale nie jestem uzależniony. Nie zgadzałem się z tą teorią, wypierałem ją, choć słowa – nałóg i uzależnienie tkwiły gdzieś głęboko w mojej głowie.
MB: Co zatem skłoniło Pana do podjęcia terapii?
AJ: W pewnym momencie zrozumiałem, że od dłuższego czasu oszukuję sam siebie. Głęboko skrywane słowa - nałóg i uzależnienie - bardzo szybko, szybciej niż się spodziewałem, okazały się prawdziwe. Dotarło do mnie, że tylko uznając je za prawdę, mogę zmienić swoje życie. Właściwie to nie miałem wyboru - jeżeli chciałem żyć, to musiałem zacząć się leczyć. Tak też zrobiłem i była to moja bardzo przemyślana decyzja. Podjąłem leczenie w prywatnym ośrodku, gdzie spotkałem ludzi, którzy mieli problemy bardzo podobne do moich. To całkowicie utwierdziło mnie w przekonaniu, że to mechanizmy uzależnienia powodowały, że myślałem, że mój problem nie istnieje.

Czytaj więcej: Najlepsza inwestycja w życiu

Optyka z tradycjami

Środa, 08 lipiec 2020 15:08

wywiad202006Jest współwłaścicielem rodzinnej, lokalnej sieci salonów optycznych, w których nowoczesność przeplata się z tradycją. Przedstawiam Andrzeja Malinowskiego, magistra optometrii klinicznej z salonu EliteOptyk Malinowscy w Białymstoku.
Marzena Bęcłowicz: Czy o wyborze zawodu, jaki Pan wykonuje przesądził fakt, że tata jest optykiem, czy była to Pańska decyzja nie związana z rodzinną tradycją?
Andrzej Malinowski: Tradycje optyki okularowej sięgają w mojej rodzinie roku 1969, kiedy tata - Józef Malinowski - po ukończonej szkole optycznej, rozpoczął pracę jako optyk okularowy. Zatrudniony był wówczas w firmie Foto-Optyka a później w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Handlu Wewnętrznego. Pracował tam aż do przemian gospodarczych, czyli do roku 1990, kiedy to WPHW zostało zlikwidowane. A, że tata był już wtedy wykształconym optykiem, choć nie była to łatwa decyzja, postanowił rozpocząć własną działalność gospodarczą. Ja miałem wówczas jedenaście lat i pamiętam jak zapytał mnie i rodzeństwo czy nie mamy w naszych świnkach skarbonkach jakichkolwiek zaskórniaków np. od babci, bo on potrzebuje pieniędzy na założenie firmy. Wszystkie rodzinne oszczędności zostały zebrane, tata wynajął malutki lokalik na piętrze i tak powstał Zakład Usług Oftalmicznych Józef Malinowski, przekształcony potem na Zakład Optyczny Józef Malinowski. Pod taką nazwą nasza firma jest nadal zarejestrowana, natomiast EliteOptyk Malinowscy jest naszą marką.
A teraz odpowiadając na pytanie: czy zawód jaki wykonuję, był naturalnym wyborem - niestety tak trochę nie do końca. Wprawdzie już pod koniec szkoły podstawowej - i potem w liceum - pomagałem tacie w zakładzie, ale robiłem to niezbyt chętnie. Po liceum natomiast zacząłem studiować Ekonomię na Uniwersytecie w Białymstoku. Po jej ukończeniu wyjechałem na dwa lata do Stanów Zjednoczonych, by nauczyć się języka. Kiedy w 2005 r. wróciłem, życie ostatecznie zweryfikowało moje plany. Młody człowiek nie miał wówczas zbyt wielu perspektyw na podjęcie pracy, nie mówiąc już o stworzeniu własnego biznesu. Podszedłem do sprawy trochę zadaniowo - postanowiłem skończyć podyplomową Optometrię na Politechnice Wrocławskiej i jednocześnie zacząłem pracę w zawodzie.

Czytaj więcej: Optyka z tradycjami

Szybki kontakt

  • Adres: ul. Bema 11, lok. 80, II piętro
    15-369 Białystok
  • Tel: 85 745 42 72
Jesteś tutaj: Strona główna Wywiady